
Brutalny Barber Perfumy 475 to zapach inspirowany kultowymi perfumami Carolina Herrera - Bad Boy. Jest to zapach o silnym charakterze, który przyciąga uwagę i wywołuje emocje.
Perfumy te otwierają się nutami bergamotki, czarnego pieprzu i białego pieprzu, które nadają im mocne, pikantne i wyraziste wibracje. W sercu zapachu znajdują się aromaty cedru i szałwii, które dodają mu drzewnej i zielonej nuty. W końcowej fazie dominują nuty tonki, drzewa bursztynowego i kakao, które nadają perfumom głębi i intensywności.
Brutalny Barber Perfumy 475 to zapach dla mężczyzn, którzy cenią sobie moc i charakter. Jest to idealny wybór dla osób, które chcą wyróżnić się i wyrazić swoją indywidualność. Ten zapach pasuje do różnych sytuacji, od codziennych po wieczorowe, i sprawi, że noszący go mężczyzna poczuje się pewnie i zdecydowanie. To zapach dla odważnych i pewnych siebie mężczyzn, którzy nie boją się wyzwań i chcą zwrócić na siebie uwagę.
Nuty zapachowe:
Nuty głowy: bergamotka, czarny pieprz, biały pieprz
Nuty serca: cedr i szałwia
Nuty bazy: fasolka tonka, drzewo bursztynowe, kakao
UWAGA - kopiowanie, przetwarzanie oraz rozpowszechnianie opisów produktów w całości lub w części jest zabronione! Zgodnie z Ustawą z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (Dz. U. z 2006 e. Nr 90, poz. 631 z późn. zm.)
Opinie o perfumach Brutalny Barber Perfumy 475
Opinie (9)
Wierne odwzorowanie oryginału
Pierwszy raz odważyłem się na zakup zamienników oryginalnych perfum i naprawdę nie żałuję. Kupiłem tylko takie które znam od lat i z ręką na sercu seria aj deluxe niczym nie odbiega od oryginałów (testowane na sześciu różnych zapachach). Brawo!
7,5 / 10
Zapach przypomina mi Invictusa w połączeniu z dużą ilością fasoli tonka i szczyptą kakao. <br /> Wbrew swojej nazwie i opisom nie jest to zbyt buntownicza kompozycja. Nadaje się chyba najbardziej na klubową imprezę i z pewnością znajdą się osoby którym przypadnie on do gustu (szczególnie jeśli podoba im się Invictus). Jednocześnie nie jest to nic nadzwyczajnego i raczej nie zapadnie nikomu w pamięci. Przedział wiekowy myślę, że takie 20-30. <br /> Taki 'Bad Boy' jak Justin Bieber.